
Copyright ©2026 Kaya Yoga - Katarzyna Pasławska - Joga Bielsko-Biała Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joga przyszła do mojego życia jako praktyka ciała, ale bardzo szybko odkryłam, że jest czymś znacznie większym - drogą, która prowadzi do wewnętrznej ciszy, równowagi i prawdy o sobie. Dwukrotnie miałam szczęście podróżować do Indii, do kraju, w którym zakochałam się od pierwszego oddechu. To tam poczułam, czym jest prawdziwa joga: nie tylko zestaw asan, lecz pełne, świadome doświadczenie życia. Indie stały się dla mnie miejscem transformacji, odkrywania swojej autentyczności i źródłem inspiracji, którą pragnę dzielić się z innymi.
Podczas jednej z podróży odbyłam kurs w Rishikeshu w szkole Rishikes Yogpeeth Abhayaranya Yoga Ashram (House of Om) -jednym z najlepiej ocenianych tradycyjnych aszramów w Indiach. Tam zgłębiałam praktykę Hatha Jogi w jej klasycznej, pierwotnej formie. Był to dla mnie czas intensywnej nauki, ale i duchowej podróży, która ugruntowała moje przekonanie, że joga nie kończy się na macie, lecz zaczyna się w każdym geście, oddechu i spotkaniu z drugim człowiekiem.
Na co dzień jestem architektką i staram się łączyć tę ścieżkę z mądrością, którą przywiozłam z Indii. Inspiruje mnie Vastu Shastra- starożytna wiedza o harmonijnym kształtowaniu przestrzeni. Tak jak na macie szukam równowagi między ciałem a oddechem, tak w pracy projektowej poszukuję spójności między miejscem a człowiekiem, by przestrzeń wspierała życie, zdrowie i wewnętrzny spokój.
Dziś, jako nauczycielka jogi, tworzę przestrzeń, w której każdy może odkryć własny rytm, własny oddech i własną drogę do siebie. Joga, którą prowadzę, jest autentyczna, płynąca z serca i z doświadczeń, które zmieniły moje życie.
W świecie pełnym bodźców i nieustannego pośpiechu zaczęłam szukać przestrzeni, która pozwala wrócić do tego, co najważniejsze: oddechu, ciała i uważnej obecności. I tak pojawiła się w moim życiu joga. Początkowo była sposobem na zatrzymanie się, z czasem stała się świadomą ścieżką pracy z ciałem, umysłem i energią.
Swoją wiedzę rozwijam od wielu lat. Najpierw poprzez regularną praktykę własną, później podczas 200-godzinnego kursu nauczycielskiego w standardzie Yoga Alliance, a następnie na kursach i warsztatach prowadzonych przez nauczycieli z całego świata.
Fascynuje mnie wielowymiarowość jogi: od dynamicznej Vinyasy, przez klasyczną Hathę, aż po regenerujący Yin. Każdy styl wnosi inną jakość: płynność, stabilność, głębokie rozluźnienie i lepszy kontakt ze sobą. Naturalnie łączy się to z moim zainteresowaniem świadomością ciała, biomechaniką ruchu oraz wpływem praktyki na układ nerwowy.
Prywatnie uwielbiam podróżować, gotować i czytać książki. To właśnie w codziennych rytuałach, nowych miejscach i prostych przyjemnościach najczęściej odnajduję inspirację do życia z większą lekkością i uśmiechem.
Moja przygoda z jogą rozpoczęła się w 2023 roku, kiedy po raz pierwszy stanęłam na macie. Nie przypuszczałam wtedy, że ta jedna decyzja tak bardzo odmieni moje życie. W tamtym czasie żyłam w ciągłym biegu - praca, obowiązki, stres i codzienny pośpiech sprawiały, że zawsze stawiałam siebie na końcu. Wydawało mi się, że tak właśnie wygląda dorosłe życie. Aż przyszła joga. Już jedna godzina praktyki pokazała mi, że można żyć inaczej. Na macie po raz pierwszy od dawna poczułam prawdziwą ciszę i spokój. Był to czas tylko dla mnie - bez oczekiwań, bez presji, bez konieczności spełniania czyichś potrzeb. To właśnie wtedy zrozumiałam, jak bardzo potrzebowałam zatrzymać się i usłyszeć samą siebie. Od tamtej chwili mata stała się moim drugim domem - miejscem, do którego wracam każdego dnia. Jest dla mnie przestrzenią ukojenia, terapią dla ciała, umysłu i duszy. Dzięki regularnej praktyce świat zwolnił, umysł się wyciszył, ciało stało się silniejsze i zdrowsze, a na mojej twarzy znów zagościł uśmiech. Joga nauczyła mnie uważności, wdzięczności i tego, że troska o siebie nie jest egoizmem, lecz fundamentem dobrego życia.
W 2024 roku ukończyłam międzynarodowy certyfikowany kurs nauczycielski RYT 200 akredytowany przez Yoga Alliance w stylu Hatha Vinyasa z elementami Yin Jogi w Opolu. Był to początek kolejnego etapu mojej drogi - dzielenia się z innymi tym, co sama otrzymałam dzięki praktyce. Nieustannie rozwijam swoją wiedzę, zgłębiając filozofię jogi, jej historię oraz sanskryt – starożytny język Indii, w którym zapisano najważniejsze teksty jogiczne.
Wierzę, że joga to znacznie więcej niż ruch i pięknie wykonane pozycje. To droga do lepszego poznania siebie, budowania uważności i odnajdywania wewnętrznej równowagi. W dzisiejszym świecie, pełnym idealnych obrazów i nieustannego porównywania się z innymi, chciałabym tworzyć przestrzeń, w której można po prostu być sobą. Bez oceniania, bez perfekcjonizmu i bez presji. Wierzę, że każdy zasługuje na chwilę zatrzymania, na oddech, na życzliwość wobec samego siebie i wdzięczność za to, co już posiada.
Podczas moich zajęć często powtarzam zdanie, które jest jednocześnie mottem mojej praktyki: „Joga ma być dobra dla Ciebie, a nie Ty masz być dobry w jodze.” To zdanie przypomina, że joga nie jest konkurencją ani wyścigiem. Nie chodzi o to, aby wykonać najtrudniejszą asanę czy osiągnąć perfekcję. Najważniejsze jest to, aby słuchać swojego ciała, szanować jego możliwości i odnaleźć własną drogę do harmonii.
Wszystko zaczęło się od ciała. Miałam sześć lat, kiedy stanęłam pierwszy raz w sali gimnastycznej — najpierw dwa lata gimnastyki artystycznej, potem siedem lat gimnastyki sportowej. Rozciąganie, ruch, utrzymywanie pozycji — to, co dla innych bywa wyzwaniem, dla mnie od zawsze było czymś naturalnym. Czymś, co kocham do dziś. Można powiedzieć, że moje ciało uczyło mnie siebie, zanim jeszcze zrozumiałam, co to znaczy.
Potem przyszedł teatr. Dwa lata w grupie teatralnej wystarczyły, żebym zakochała się w scenie — w tym, że można stanąć przed ludźmi i naprawdę do nich dotrzeć. Skończyłam prywatną szkołę aktorską, a później jeździłam po całej Polsce, grając przedstawienia w szkołach, przedszkolach i domach kultury. Nauczyłam się czegoś, co zostało ze mną na zawsze: jak łatwo nawiązać kontakt z drugim człowiekiem i jak głęboko można się wczuć w to, co się robi. Dziś, kiedy prowadzę zajęcia dla grupy, korzystam dokładnie z tego samego — tej samej obecności, tego samego kontaktu, którego nauczyłam się grając w przedstawieniach.
Od dziesiątego roku życia pochłaniałam książki — całe dzieciństwo, nastoletnie lata, dorosłość. Czytanie było moją pierwszą drogą do zrozumienia siebie i świata. A w wieku dwudziestu lat to zainteresowanie skręciło w stronę psychologii i manifestacji — kierunek, który, jak dziś patrzę wstecz, ukształtował całe moje dalsze życie.
Jogą zajmuję się od sześciu lat, rozwojem duchowym — od dziesięciu. I to właśnie medytacja była tym, co zmieniło moje życie całkowicie. Dlatego dziś, prowadząc zajęcia, nigdy nie oddzielam ruchu od tego, co dzieje się w środku — jogę łączę mocno z rozwojem duchowym i medytacją, bo wiem z własnego doświadczenia, że to właśnie tam kryje się prawdziwa zmiana.
Moim ukochanym stylem jest joga Yin — ta powolność, w której zostajesz w pozycji wystarczająco długo, by przestać uciekać. Obok niej najbliższe mi są - Medytacja, Slow Vinyasa i Hatha — praktyki, w których nie chodzi o to, ile zdążysz zrobić, tylko jak głęboko potrafisz być obecna w tym, co robisz.
Moja droga nauki:
Dziś otwieram własną szkołę InnerDance i w listopadzie 2026 pierwszy raz zabieram na Filipiny grupę osób gotowych przejść tę samą drogę, którą ja przeszłam u źródła.
Praktykuję Jogę codziennie, a Innerdance towarzyszy mi podczas moich zwykłych dni służąc jako brama do zmiany energii zawsze, kiedy tego potrzebuje. Nie wyobrażam sobie już życia bez jogi, medytacji i Innerdance. To joga otworzyła przede mną drzwi do nowego życia i dała mi wszystko, co dziś mam. I wiem, że da mi wszystko, co jeszcze przede mną.
Joga przyszła do mojego życia jako praktyka ciała, ale bardzo szybko odkryłam, że jest czymś znacznie większym - drogą, która prowadzi do wewnętrznej ciszy, równowagi i prawdy o sobie. Dwukrotnie miałam szczęście podróżować do Indii, do kraju, w którym zakochałam się od pierwszego oddechu. To tam poczułam, czym jest prawdziwa joga: nie tylko zestaw asan, lecz pełne, świadome doświadczenie życia. Indie stały się dla mnie miejscem transformacji, odkrywania swojej autentyczności i źródłem inspiracji, którą pragnę dzielić się z innymi.
Podczas jednej z podróży odbyłam kurs w Rishikeshu w szkole Rishikes Yogpeeth Abhayaranya Yoga Ashram (House of Om) -jednym z najlepiej ocenianych tradycyjnych aszramów w Indiach. Tam zgłębiałam praktykę Hatha Jogi w jej klasycznej, pierwotnej formie. Był to dla mnie czas intensywnej nauki, ale i duchowej podróży, która ugruntowała moje przekonanie, że joga nie kończy się na macie, lecz zaczyna się w każdym geście, oddechu i spotkaniu z drugim człowiekiem.
Na co dzień jestem architektką i staram się łączyć tę ścieżkę z mądrością, którą przywiozłam z Indii. Inspiruje mnie Vastu Shastra- starożytna wiedza o harmonijnym kształtowaniu przestrzeni. Tak jak na macie szukam równowagi między ciałem a oddechem, tak w pracy projektowej poszukuję spójności między miejscem a człowiekiem, by przestrzeń wspierała życie, zdrowie i wewnętrzny spokój.
Dziś, jako nauczycielka jogi, tworzę przestrzeń, w której każdy może odkryć własny rytm, własny oddech i własną drogę do siebie. Joga, którą prowadzę, jest autentyczna, płynąca z serca i z doświadczeń, które zmieniły moje życie.